~ Dżesika, 34 lata

Jubileusz Młodych był dla mnie ogromnym przeżyciem duchowym, okazją do bycia z drugim człowiekiem i podjęcia trudów pielgrzymowania w różnych intencjach. Pielgrzymowałam z Drogą Neokatechumenalną - z osobami młodymi i starszymi. Pielgrzymka to czas walki z samym sobą, z własnymi słabościami i rozterkami. To, jak znosimy wszelkie niedogodności jest też bardzo ważną informacją o nas samych. A nie było łatwo, biorąc pod uwagę upały, tłumy pielgrzymów w Rzymie, problemy z transportem i noclegiem, dostępem do prysznicy... Do tego dochodzą inne trudności, które każdy przeżywał indywidualnie w sobie, problemy rodzinne, zdrowotne. Na długo w mojej pamięci pozostanie z pewnością czuwanie z papieżem Leonem XIV, Msza Święta, spotkanie powołaniowe z Kiko, a także pielgrzymowanie do Watykanu, Pompejów, Asyżu, Sorrento pod Neapolem oraz do Sieny i Aquilei. Nasz pielgrzymi szlak był ściśle związany z osobami wielkich Świętych jak m.in. św. Franciszek z Asyżu, bł. Carlo Acutis, św. Katarzyna ze Sieny, św. Jan Sarkander. Jestem bardzo wdzięczna Bogu za ten piękny i święty czas. Bóg jest Wielki!

Wszystkie świedectwa

O ŚDM

Podziel się Swoim świadectwem:

Wesprzyj nas

Płatności realizowane przez dotpay

Zdjęcia pochodzą z serwisu www.freepik.com