~ Martyna, 17 lat
W Rzymie towarzyszyło mi wiele emocji i niektóre dalej mnie trzymają. Jednak dostałam pomoc i wsparcie od wielu, często niespodziewanych, osób. Ten wyjazd mi pokazał prawdziwą Bożą miłość okazywaną przez ludzi i to, że nawet jeśli czuję, że nikt mnie nie widzi, to wcale tak nie jest. Mimo że stres maturą, czy osiemnastką dalej we mnie jest, mam w sobie nadzieję i zaufanie w Panu, że prędzej czy później będzie dobrze.
