Od 28 lipca do 3 sierpnia 2025 roku miałem niezwykłą łaskę uczestniczyć w Jubileuszu Młodych w Rzymie pod hasłem „Pielgrzymi Nadziei”. To był czas modlitwy, radości i spotkań, który na zawsze pozostanie w moim sercu. Najmocniej poruszyło mnie doświadczenie wspólnoty – naszej „małej, ale wcale nie tak małej” 50-osobowej grupy oraz tej wielkiej, obejmującej młodych z całego świata. W naszej grupie każdy troszczył się o drugiego – czasem w drobnych gestach, jak podanie wody w upale, a czasem w większych, jak pomoc w trudnym momencie drogi. Zrozumiałem, że pielgrzymowanie to nie tylko fizyczna wędrówka, ale także wzajemne wspieranie się w wierze. Niezapomnianym przeżyciem było wspólne wyznawanie wiary w śpiewie i modlitwie podczas drogi na Tor Vergata na nocne czuwanie z papieżem Leonem XIV. Możliwość kilkukrotnego zobaczenia Ojca Świętego, a potem uczestniczenie w Eucharystii z ponad milionem młodych ludzi było dla mnie niezwykle poruszające. W swojej homilii papież powiedział, że prawdziwa wartość nie leży w tym, co posiadamy, lecz w dawaniu siebie i budowaniu relacji – najpierw z Bogiem, potem z ludźmi. Te słowa mocno zapadły mi w serce. Szczególnym miejscem była dla mnie także Casa Polonia – przestrzeń, w której przez trzy dni Polacy spotykali się na konferencjach, Mszach Świętych i koncertach, by wspólnie uwielbiać Boga w samym sercu Rzymu. Ten wyjazd umocnił moją wiarę i dał mi pewność, że Kościół jest naprawdę żywy, młody i pełen nadziei. Wierzę, że każdy z nas może być pielgrzymem nadziei – tam, gdzie Bóg nas posyła.
~ Marcin, 24 lata